Translate

poniedziałek, 25 listopada 2013

Uchwyt do łapania misek za zewnętrzna krawędź

Czasem jest tak, że nie ma jak złapać już wytoczonej miski. W tym celu wykonałem przyrząd który to ułatwia. Mianowicie tarczę dzięki której można złapać miskę od zewnątrz i zając się obróbka dna.


Tarcza ma średnicę 21 cm, czyli maksymalna jaka zmieści się w mojej tokarce. Wykonana jest ze sklejki. Jako uchwytów użyłem gum odbojowych do drzwi. Jak znajdę coś lepszego to wymienię.

poniedziałek, 18 listopada 2013

Olchowa miska klejona z kawałków

Miski, miseczki...
Tym razem powstała duża miska. Z braku dużego kawałka drewna posłużyłem się elementami powycinanymi z desek. Jako materiał użyte zostały deski olchowe. Rozrysowałem kształty poszczególnych plastrów, wyciąłem i posklejałem całość. Po wyschnięciu obciąłem kostropate kanty nadając misce wstępny okrągły kształt dla łatwiejszego toczenia.





Po wytoczeniu miska została wyszlifowana papierem ściernym 60, 100 i 180, po czym wypolerowałem powierzchnię przy użyciu trocin pozostałych po toczeniu. Na koniec lakier.
Średnica miski ok 20 cm, a wysokość 8 cm.
Poniżej filmik z postępu prac:


wtorek, 22 października 2013

Dębowa miseczka na... orzeszki?

Ponownie miska, ponownie dębowa. Tym razem jednak da się ją już do czego zastosować, nie tylko do stawiania na półce.
Wykorzystałem kawałek dębu. Toczenie, szlifowanie, lakierowanie i mamy efekt.




 Miseczka ma 15,5 cm średnicy, 4 cm wysokości i ściankę grubości ok 1 cm. A tak powstawała...










niedziela, 13 października 2013

Podstawka do jajek

Ciągle tylko miski, miseczki, albo świeczniki. Przyszedł więc czas na coś czego będzie można używać w codziennym życiu. Podstawka do jajek na miękko :).
Podstawka wykonana została z kawałka topoli. Materiał został pozyskany w listopadzie 2012 roku przy okazji wycinek drzew w pobliskim parku. Do kwietnia 2013 kawałek pieńka leżał w piwnicy i się sezonował. W kwietniu została przeprowadzona obróbka zgrubna i półprodukt trafił do torby z wiórami gdzie dalej dosychał. Pokurczył się i popaczył tak, że różnica na wymiarach wzdłuż i w poprzek rdzenia sięgała ok 1 cm.
Aż wreszcie nadeszła obróbka końcowa:


Doprowadzenie powierzchni do gładkości trochę zajęło. Topola niestety nie jest przyjemnym drewnem do obróbki. Szlifowanie papierem 100, 180 i 240 a na koniec lakier.

czwartek, 10 października 2013

Dębowy świecznik z klejonych elementów

Po zmontowaniu tokarki i zamontowaniu nowego uchwytu przyszedł czas na pierwsze testy.
Miałem ścinki dębowych listewek, które skleiłem w jedna całość i z tak otrzymanego kawałka wytoczyłem mały świecznik. Świecznik ma wysokość ok 3 cm i średnice ok 7. Dopasowany jest do małych teelightów.
 

Oczywiście na koniec zastosowałem papier ścierny i olej lniany.


wtorek, 8 października 2013

Modyfikacja tokarki

Dostałem wiosną prezent - uchwyt tokarski. Uchwyt ma cztery szczęki, które można odkręcić.




Jedyny mankament to gwint M18.
Mankament, bo tokarka ma wrzeciono z gwintem ~1". Ale na to sposób się znalazł :)
Udało się dorobić odpowiedni wałek i...


Czas na testy :)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Mikro miseczki ze świeżego drewna

Dziś przyszedł czas na przetestowanie nowych dłut. Nadarzyła się ku temu okazja, gdyż w parku znalazłem kawałek pieńka. Mały, ale za to ładny. Nie wiem co to za drewno. Chodziłem po parku i szukałem i jedyne co mi podpasowało to tarnina. Może ktoś inny to lepiej zakwalifikuje. Czekam na propozycje.



Obciąłem jeden kawałek. Drewno ma bardzo ciekawy przekrój. Słoje ciasne i równe. Kolor od białego poprzez róż, kawę aż do ciemnego brązu. W okolicach rdzenia wygląda kolorystycznie jak orzech. 
Z uciętego kawałka udało mi się wytoczyć dwie malutkie miseczki. Dłuta spisały się świetnie. A oto efekty.











Drewno jest mokre i widać, ze świeże, wiec miseczki musza się dosuszyć by można je było wypolerować i poolejować. Na razie leżą w papierowej torbie zasypane wiórami z obróbki i schną.

Minęły ponad 4 miesiące. Miseczki wyschły. Można je wreszcie było obrobić do końca i zaolejować.




środa, 15 maja 2013

Nowe dłuta

Dziś dotarł do mnie "nowy" nabytek. Komplet dłut wyprodukowany w PRL, a dokładnie w 1986 roku. Dłuta są nowe i nieużywane. Zastanawiam się czy używać ich do toczenia czy odstawić na półkę jako eksponat.



piątek, 1 marca 2013

Kolczyki

Dziś wykonałem pierwsze w swym życiu kolczyki.
Użyłem kawałka drewna o nazwie Pink Ivory. Drewno bardzo twarde, ale bardzo ładnie się obrabiało. Wytoczyłem dwie kulki o średnicy ok 1 cm. Kulki zostały wyszlifowane i polakierowane. Wywierciłem w nich otworki i dorobiłem zawieszki, no i kolczyki gotowe. 
Żona będzie zadowolona :D