Translate

sobota, 22 grudnia 2012

Grzybki

Kolejna odsłona z cyklu "ozdoby świąteczne". Tym razem małe grzybki do zawieszenia na choince.


Do wykonania grzybków użyłem kawałków dębu i sosny. Kapelusiki są dębowe, a nóżki sosnowe. Kapelusiki maja ok 3,5 cm średnicy, a wysokość grzybków to ok 5cm.





 Na koniec grzybki zostały wyszlifowane papierem ściernym 80 i 240, a następnie zaimpregnowane olejem lnianym.





czwartek, 20 grudnia 2012

Dębowy świecznik z naturalną krawędzią - II

Ponownie świecznik. Ponownie z naturalną krawędzią, ale tym razem grubszy i pozostało więcej kory.


Jako materiał posłużył kawałek dębowego pieńka o wymiarach 12x15 cm. Otwór pod świecę ma ok 5cm. Grubość świecznika ok 4cm. To co się dało zostało wyszlifowane papierem ściernym i zaimpregnowane olejem lnianym.




środa, 19 grudnia 2012

Dębowy świecznik - II

Ponownie przyszła pora na wytoczenie świecznika. Jako materiału użyłem kawałka dębu i wyszło coś takiego:


Założenie było takie by stworzyć świecznik pod świecę Caritas. Otwór na świecę ma ok 5cm. Średnica świecznika to ok 12cm, a grubość ok 3cm. Standardowo świecznik został wyszlifowany papierem ściernym 100 i zaimpregnowany olejem lnianym.

niedziela, 16 grudnia 2012

Bałwanek

Kolejna ozdoba świąteczna. Chyba najłatwiejsza to wykonania i od razu kojarząca się z zimą i świętami - bałwanek.

Bałwanek wykonany jest z dębu i ma ok. 10cm wysokości. Po wytoczeniu został wyszlifowany papierem ściernym 100 i zaimpregnowany olejem lnianym.

sobota, 15 grudnia 2012

Grzybek

Kolejna z ozdób świątecznych. Tym razem grzybek z trzech różnych gatunków drewna. Góra kapelusza wykonana jest z dębu, dół z brzozy, a nóżka z sosny. Elementy zostały ze sobą sklejone w stanie surowym i dopiero po sklejeniu wytoczyłem grzybka.


Średnica kapelusz ok 7.5cm. Wysokość ok 7cm. Grzybek został wyszlifowany papierem ściernym 100 i zaimpregnowany olejem lnianym.

Uchwyt do papieru toaletowego

Da się tez toczyć przedmioty, które nie będą pełniły tylko funkcji ozdobnej. Mam na myśli przedmioty codziennego użytku. Takim właśnie jest uchwyt na rolkę papieru toaletowego.
Kupiliśmy w sieci szewdzkich sklepów stalowy uchwyt na papier. W sumie ładny, ale przez to, że cały stalowy to był taki strasznie zimny i przemysłowy.


 Uważam, że drewniany element nadaje o wiele przyjemniejsza formę.


Do wykonania uchwytu użyłem kawałka dębu. Po toczeniu został on wyszlifowany papierem ściernym 100 i zaimpregnowany olejem lnianym. 

piątek, 14 grudnia 2012

Dębowy świecznik z naturalną krawędzią - I

Z tego samego kawałka drewna z którego wykonałem pierwszy dębowy świecznik, wykonałem też prostokątny świecznik z naturalna krawędzią. Inspiracją do wykonania kwadratowego świecznika był film opublikowany przez Carla Jacobsona.
Carl wykonał miskę, ale mnie zainspirowało to, że toczone przedmioty wcale nie musza być okrągłe.
Świecznik, który wykonałem ma ok 3 cm grubości i wymiar ok 14x14 cm. Po wytoczeniu został wyszlifowany papierem ściernym 100 i zaimpregnowany olejem lnianym. Otworek pod świeczkę ma ok 5 cm średnicy.






Dębowy świecznik

Nadszedł moment na rozpoczęcie pracy z poważnym materiałem jakim jest dąb. Użyłem skrajnego kawałka pnia. Wykonany świecznik ma ok 3 cm grubości i średnicę 14 cm. Po wytoczeniu został zaimpregnowany olejem lnianym.








Bombka z bałwankiem

Kolejny pomysł to ozdoby choinkowe. Pierwszy z serii jest bałwanek w bombce, a kolejne powstaną niebawem.
Bałwanek (i bombka też) wykonany jest z kawałka sosny. Bombka ma ok 10cm średnicy.
Toczenie zajęło trochę czasu, co widać na załączonym filmie. Podstawowy problem to kiepskiej jakości dłuta. Ale temu jakoś zaradzimy.


czwartek, 13 grudnia 2012

Sosnowe miseczki

Przyszedł czas na wykonanie pierwszych miseczek. Próba, wiec na próbę wziąłem kawałek sosny. Wyszły mi z tego całkiem zgrabne miseczki.











środa, 12 grudnia 2012

Brzozowy świecznik z naturalną krawędzią

Tokarka działa, dłuta są, wiec należy coś wytoczyć.Zainspirowany działaniami Carla Jacobsona postanowiłem sam wytoczyć "coś" z pozostawieniem kory na krawędzi. Dysponowałem kawałkiem brzozy. Gabaryty były OK, wiec postanowiłem spróbować wytoczyć coś włąsnego.



















Trzeba sobie jakoś radzić...

Elementy tokarki pojechały do reklamacji, ale w międzyczasie trzeba sobie jakoś radzić. Przecież tokarka nie może stać. Pogrzebałem w czeluściach piwnicy i wydobyłem stara tokarkę mojego dziadka. Trochę kombinowania i...

... no i udało się z dwóch tokarek zrobić jedna.

I to nawet działa :D

wtorek, 11 grudnia 2012

Podejście drugie... i awaria tokarki

Podejście drugie nastąpiło po kupieniu kompletu dłut. No bo trzeba było test zrobić, prawda? Dłuta się sprawdziły (jeżeli chińszczyzna może się sprawdzić) o tyle, że dało się coś przy ich użyciu wykonać i prawie wyszło, gdyby nie to, że tokarka nie wytrzymała. Złamała się podpora dłuta.


Do toczenia użyłem tego co akurat miałem pod ręką, czyli ponownie kawałka sosny. Udało się wytoczyć mały świecznik.